Opublikowano: 3.9.2026

Czas czytania: 6 min

Jak zaczęłam postrzegać swój brzuch inaczej Historia o „zoo” w jelitach i o tym, jak znów pojawił się uśmiech w moim życiu

 

Dzisiaj mam dla was temat, o którym jeszcze niedawno nie rozmawiano tak otwarcie, ale dla mnie osobiście ta wiedza bardzo zmieniła moje spojrzenie nie tylko na jelita, ale i na zdrowie w ogóle. Postanowiłam więc podzielić się z wami moją historią.

Zaczęłam obserwować, ile mam energii w ciągu dnia, jak wygląda moja skóra, w jakim stanie jest moja psychika, a także w jakim nastroju budzę się rano.

Co odkryłam? Czy też mieliście kiedyś uczucie całkowicie wzdętego brzucha po obiedzie? A chwilę po posiłku zamykały się wam oczy, czuliście się jakbyście byli w mgle, a do tego mieliście straszną ochotę na coś słodkiego? Dokładnie to przeżywałam prawie codziennie przez cały miesiąc i myślałam, że to normalne. Ale tylko do momentu, kiedy dowiedziałam się, co za tym stoi i że istnieje klucz do rozwiązania – a kryje się on w moim brzuchu.

Zobaczcie razem ze mną, czym jest mikrobiom jelitowy, czym są PRObiotyki, PREbiotyki i POSTbiotyki, i poznajcie siłę, która kryje się i „żyje” w jelitach.

Mój mikroskopijny wszechświat

Czy wiedzieliście, że w brzuchu mamy cały mikroskopijny „wszechświat” pełen życia? Tak, dokładnie tak. Żyją tam biliony mikroorganizmów. Artykuł na ten temat autorstwa jednego z najlepszych szpitali na świecie możecie przeczytać tutaj.

Mikrobiom jelitowy stanowi fascynujący, złożony system:

  • obejmuje środowisko jelitowe,
  • zamieszkujące je mikroorganizmy,
  • jak i wytwarzane przez nie substancje.

Może mieć zasadniczy wpływ na to, jak silny jest nasz układ odpornościowy, ile mamy energii i jak się czujemy.

Probiotyki – prebiotyki – postbiotyki: podstawowe filary świata jelitowego

Przygotowałam dla Państwa przegląd trzech podstawowych filarów zawartości naszych jelit. Aby lepiej to zobrazować, możemy to porównać do ogrodu zoologicznego.

 

1) PRO-biotyki: Zwierzęta w zoo

  • Probiotyki to żywe, przyjazne bakterie, które zamieszkują nasze jelita, podobnie jak zwierzęta w zoo. Lubimy je i dbamy o nie.
  • Gdzie je znaleźć: białe jogurty z żywymi kulturami bakterii (Bifidobacterium, Lactobacillus), kefiry, potrawy fermentowane (kapusta kiszona, kimchi, kombucha) czy też suplementy diety.

2) PRE-biotyki: pokarm dla zwierząt

  • Najlepszym pożywieniem dla naszych przyjaznych bakterii (probiotyków) jest błonnik, dzięki któremu dobrze się u nas w jelitach rozwijają, rosną i mają wystarczająco dużo siły.
  • Przykłady pokarmów: ziemniaki, por, cebula, czosnek, płatki owsiane, banany, rośliny strączkowe, nasiona lnu.

3) POST-biotyki: Korzystne substancje wytwarzane przez mikroorganizmy

  • Gdy probiotyki są prawidłowo i odpowiednio odżywiane prebiotykami, wytwarzają dla nas cenne substancje – są to postbiotyki.
  • Są to między innymi: kwasy tłuszczowe (maślan), enzymy trawienne (laktaza), witaminy (witamina K).
  • Substancje te mają ogromny wpływ na nasze zdrowie: łagodzą stany zapalne w organizmie, regenerują ściany jelit i dostarczają nam energii.

 

Oś jelitowo-mózgowa: czy nasz stres tkwi w brzuchu?

A teraz spójrzmy dalej. Czy kiedykolwiek doświadczyliście „motylków w brzuchu”? Czy czuliście je na przykład przed ważnym spotkaniem, albo czy było wam niedobrze, gdy ktoś was zdenerwował? Zdecydowanie nie jest to przypadek.

Badania pokazują, że ludzkie jelita i mózg są połączone niezwykle szybkim kanałem komunikacyjnym. Ten przepływ informacyjny nazywany jest „nerwem błędnym”.Okazało się, że jelita rzeczywiście wpływają na nasz mózg i psychikę oraz mogą mieć wpływ na to, jak się czujemy. Właśnie dlatego mówi się, że jelita są „drugim mózgiem”.

Co to oznacza w codziennym życiu?

 

Aż 90% serotoniny, tzw. „hormonu szczęścia”, powstaje właśnie w jelitach. Nic więc dziwnego, że kiedy miałam zaburzony mikrobiom, nerw błędny wysyłał „sygnały stresowe” do mojego mózgu – i jaki był tego skutek? Byłam irytująca, nieprzyjemna i nic mnie nie bawiło.

 

A teraz, jak z tego wyjść?

Kiedy szkodliwe bakterie rozmnażają się nadmiernie i przeważają nad tymi pożytecznymi, dochodzi do „dysbiozy”.

To, że moje jelita nie są w porządku, rozpoznałam przede wszystkim dzięki tym 4 sygnałom:

  • Chaos trawienny: wzdęty, twardy brzuch, częste biegunki, zaparcia, uczucie ciężkości po posiłku.
  • Ochota na słodycze: Nadmiernie rozmnożone drożdżaki tak domagały się cukru, że miałam ochotę na słodycze niemal cały czas.
  • Zmęczenie/drażliwość: Lęk, zły nastrój, mgła mózgowa, straszne zmęczenie w ciągu dnia stały się już niemal nieodłączną częścią codziennego życia, i to bez wyraźnych przyczyn.
  • Osłabiona odporność/alergie: Kiedy pojawiały się u mnie trądzik, wysypka lub egzema, a także łapałam katar na sam widok kichającej osoby nawet z daleka, powiedziałam sobie: „dość tego”.

Oczywiście były to objawy, które utrzymywały się bez wyraźnych przyczyn przez długie tygodnie i miesiące. Jeśli zjadłam na kolację soczewicę, a następnego dnia miałam wzdęcia, to jest to normalne. Jeśli jednak od dłuższego czasu zmagasz się z podobnymi objawami, być może nadszedł czas, aby skonsultować się z lekarzem, który będzie wiedział, co dalej.

5 kroków na drodze do szczęśliwszego „zoo” w brzuchu

A teraz dobra wiadomość. Od czego możecie zacząć od razu? Nie ma potrzeby wprowadzania wielkich zmian z dnia na dzień (to tylko spowodowałoby kolejny stres). Ja wprowadzałam zmiany stopniowo. Powoli wychodziłam z utartych kolein. I wtedy, krok po kroku, moje jelitowe „zoo” w końcu zaczęło się poprawiać.

  • 1) Zróżnicowana dieta – dzięki zróżnicowanej diecie mam również pięknie zróżnicowany mikrobiom, pełen różnych superbakterii.
  • 2) 1 sfermentowany produkt spożywczy/napój dziennie – Dostarczam moim przyjaznym mieszkańcom brzuszka więcej pożywienia dzięki kefirowi na przekąskę lub łyżce kimchi do obiadu.
  • 3) Odżywiaj swoje przyjazne bakterie – spraw im radość owocami, warzywami lub produktami pełnoziarnistymi, a one ci za to podziękują.
  • 4) Żywność wysoko przetworzona przemysłowo (fast food, mrożonki i dania instant, przesłodzone napoje, zbyt dużo szybkich cukrów) – Duża ilość takich produktów bezlitośnie niszczy przyjazne bakterie w jelitach. A tego przecież nie chcesz.
  • 5) Suplementy diety – Szczerze mówiąc? Nie mam ochoty codziennie przygotowywać fermentowanych warzyw, albo po prostu nie mam tego kefiru w lodówce. Suplementy diety są idealne dla zapewnienia regularności i pewności, a także sprawdzają się podczas podróży lub przychodzą z pomocą jako uzupełnienie po kuracji antybiotykowej.

Moja rada dla szczęśliwego brzuszka

Kiedy szukałam partnera do mojego nowego stylu życia, postawiłam na pewniaka. A firma ESSENS doskonale wie, jak ważne jest, by jelita były w dobrej kondycji i jak utrzymać je w równowadze.

Suplementy diety ESSENS wspomagające mikrobiom jelitowy pomagają mi utrzymać moje jelitowe „zoo” w harmonii, mimo że nie zawsze udaje mi się przygotować idealnie zbilansowane i urozmaicone posiłki. I właśnie w tym ESSENS mi pomaga.

A jak wygląda Wasze „zoo”?

Czy też znaleźliście już swoją nową „rutynę mikrobiomową”? Jeśli tak jak ja nie macie czasu na codzienne przygotowywanie idealnego jadłospisu, wypróbujcie suplementy diety ESSENS, a sami przekonacie się, jak wasze życie zmienia się na lepsze.

Dziękuję za przeczytanie i trzymam kciuki, aby Wasze „ZOO” również było szczęśliwe i sprawiało Wam radość!

Vitassens
Essynbio Forte
Essynbio Forte

198.50 zł

w magazynie
Essynbio for Kids

174.90 zł

w magazynie
Vitassens Cololipid  – suplement diety

116.30 zł

w magazynie
Colostrum Probiotics 6 szt. - suplement diety

106.70 zł

w magazynie
Vitassens Balance Duo

862.20 zł

w magazynie
Vitassens Clea'NS - suplement diety

154.40 zł

w magazynie
KETO OMEGA 3-6 - suplement diety

107.70 zł

w magazynie
Colostrum + Witamina D

203.90 zł

w magazynie

Bądź z #ESSENS